PO CO TO KUPIŁAM #31 - bawełna i kurtka parka

19:18

Od dwóch lat miałam ambitny plan, aby uszyć parkę, tylko kopa w tyłek mi zabrakło!

Kop przyszedł we wrześniu. Na facebookowej grupie "Po co to kupiłam?!" wrzesień był czasem na jesienne wyzwanie - celem było uszczuplenie zapasów zgodnie z zaplanowanym, jednym celem - powoli, ale konkretnie i do przodu. Postanowiłam ambitnie zabrać się za parkę, bo miesiąc to przecież sporo czasu! Oczywiście na drodze musiał stanąć jak horda trolli szereg przeszkód: brak materiału w sklepie, to, że Paweł przebił stopę gwoździem na działce i nie mógł chodzić, a także próba zrozumienia opisów w Burdzie (to chyba najbardziej, bo niektóre czytałam pewnie z 10 razy, zanim zrozumiałam o co w ogóle chodzi w miejscu, gdzie moja logika przestawała działać). 


Za ile i kiedy kupiłam?
Na parkę wybrałam tkaninę z Ikei. Kupowałam ją na raty przez ostatnie 2 m-ce: raz na półce było ostatnie 1,5m, co opóźniło moje szycie, później dokupiłam jeszcze 2m i jeszcze kontrolnie, na zaś 0,5m (koszt: 64 zł). Pistacjowa dzianina została mi po uszyciu tej bluzki w misie (do niej skroiłam tylko rękawki, reszta czekała), a tkanina w kwiaty - akurat kwiatów mam dużo na półce, te wydały mi się idealne!

Po co to kupiłam?

Materiał kupiłam konkretnie na parkę, resztę tkanin dobrałam kolorystycznie z zapasów z półki. Doszło do mnie, że dzięki "po-co-wpisom" świadomiej kupuję materiały, bo wiem, że będę musiała się z nich przed Wami i sobą rozliczyć ;)

Co z tego ostatecznie powstało?
Zgodnie z planem: parka!

Wstępnie wybrałam 3 modele, zdecydowałam się ostatecznie na wykrój #129 z Burdy 9/2012 - kupiły mnie kieszenie, głęboki kaptur i ładne rozcięcie z tyłu. Bardzo pomógł mi wpis Chie z bloga Vivat Veritas, która szyła ten model. Już na wstępnie wiedziałam, że muszę zwęzić rękawy i zmniejszyć kaptur, a jej wyraźne zdjęcia pomogły mi bardziej niż gazetowe opisy. Przywykłam do tego, że mam jakąś taką łatwość szycia - siadam, godzinka, dwie, trzy - uszyte, a ta kurtka zadziałała ewidentnie jak kamień na kosę! Szycie dało mi w kość, ale czuję, że nauczyłam się czegoś nowego. Nigdy nie szyłam kurtki, a wszywanie podszewki wydawało mi się zawsze ostrą jazdą bez trzymanki! Szyjąc ją spędziłam 3 wieczory, siedząc czasem do północy z wypiekami i myślą w głowie "szyj póki rozumiesz, jutro zapomnisz!". Szyjący - znacie to?  


Wykrój: Burda 09/2012, model 129.
Materiał: Materiał to płótno o niezbyt zbitym splocie, więc by docieplić kurtkę na podszewkę wybrałam grubszą dzianinę pętelkową, a nie cienki jersey, który sugeruje magazyn. Wnętrze kaptura: kwiecista, gruba bawełna satynowa. 
Modyfikacje: kroiłam swój rozmiar 38 z zapasem 0,5 cm, rękawy zwęziłam o 8 cm i wydłużyłam o 5 cm (mam 175 cm wzrostu), zrezygnowałam z łat na łokcie. Zdecydowanie spłyciłam i skróciłam kaptur. 
Co bym zmieniła w wykroju? Szczerze mówiąc po uszyciu kurtki doszłam do wniosku, że nie trzeba zwężać rękawów. I Szlufka! Podczas szycia pamiętałam o tym, by wszyć "dzyndzel" do wieszania na wieszaku i... zapomniałam!

Ogólnie jestem szalenie zadowolona, ale ku przestrodze od razu po uszyciu wywaliłam wykrój, aby się nie brać za niego drugi raz! Czuję, że jest totalnie moja, wykrój polecam - szalenie wygodna i te KIESZENIE!

 

Lecę dalej buszować w krzakach!
Miłego weekendu!
Joanka

- - - - ✂️- - - -

PO CO TO KUPIŁAM to akcja, którą zainicjowałam po tym, gdy odkopałam spod fury kurzu mój stos ubrań, rzeczy do przeróbki i materiałów kupionych tylko po to, by "kiedyś" coś z nich uszyć. Okazało się, że zachomikowałam ponad 100 rzeczy do przeróbki - czas się nimi zająć! Celem akcji jest regularne uszczuplenie rzeczy czekających "na potem". Mój cel to 1 rzecz na 2 tygodnie, efekty prezentuję w co drugi piątek na blogu. Też jesteś typem chomika? Zachęcam, przyłącz się do ruchu oswobodzicieli szaf, kątów, strychów i piwnic!

Szczegóły akcji: KLIK
Chcesz zobaczyć moje efekty? Zapraszam - KLIK!
Zapraszam też na naszą grupę na Facebook`u: KLIK - nie tylko dla szyjących! ;)

You Might Also Like

36 komentarze

  1. Świetna:) Ja jeszcze nie próbowałam szyć żadnej kurtki. Póki co na razie szyłam proste bluzki i bluzy. Muszę w końcu spróbować się zabrać za coś trudniejszego :) Pozdrawiam :) [niebieskikotszyje.blogspot.com]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam kciuki! jak widać - powolutku i można :) A jako motywator polecam perfekcyjne wykończenia u Ani z Twórczych Wytworów! Trochę chęci, czasu i się da!

      Usuń
  2. Anonimowy6/10/17

    Uwielbiam -kolor mega i kwiaty wewnatrz kaptura sa przecudne (ciut mniej mi sie podoba kolor podszewki -i dobrze bo jakby calosc podszewki byla w te kwiaty to musialabym Cie napasc i porwac kurtke ;) a tak to z bolem serca daruje) ������

    OdpowiedzUsuń
  3. Anonimowy6/10/17

    Wspaniała! Idealna!

    OdpowiedzUsuń
  4. Anonimowy6/10/17

    Piękna! Widzę,że poziom trudności mknie do góry :) gdzie można kupić taką tkaninę w kwiaty?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze cieszę się, że udaje mi się znaleźć czas, aby te poprzeczki móc sobie stawiać i móc pokazywać udane efekty! Kwiaty są z Anglii. Dziękuję za miłe słowa! :)

      Usuń
  5. Ekstra! Ja też marzę o parce ale szukam na razie dwutorowo: 1) gotowej parki (opcja preferowana) 2) odpowiedniej tkaniny. Tak z IKEA chyba nie jest wodoodporna?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj nieee, to jest kurtka, którą nosząc modlisz się o to, by nie spadł deszcz! ;) A może jakiś materiał typu softshell? Pojawiło się ostatnio trochę fajnych wzorów na rynku!

      Usuń
  6. Wow ! Super to wygląda. Sama nigdy nie miałam odwagi żeby coś uszyć. Do tego trzeba mieć "dryg" i odrobinę chęci ;)

    nouw.com/roksanaryszkiewicz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dryg to kwestia wprawy, wynikającej z chęci :D

      Usuń
  7. Parka marzenie.Już raz się zabrałam,ale parka z Tego nie wyszła:D świetny kolor,kwiaty i zdjęcia! Bardzo udany uszytek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A co wyszło? :D
      Dziękuję!

      Usuń
    2. Kwadratowy wór ciut dłuższy niż do pępka :D:D

      Usuń
  8. Piękna parka! Gratulacje!

    OdpowiedzUsuń
  9. "szyj póki rozumiesz, jutro zapomnisz!" Uśmiałam się do łez😅, dziękuję Joanko! A parka, to mistrzostwo. Gratuluję, miłego buszowania 😃. Pozdrawiam serdecznie, Bea

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uf, dobrze, że nie jestem sama z tym myśleniem :D Ściskam weekendowo!

      Usuń
  10. Agnieszka7/10/17

    Tak, kwiaty są idealne! Podziwiam za poziom trudności rzeczy. W samym wykroju nie podobają mi się guziki kryte, przy częstej konieczności grzebania przy zapięciu chyba bym się wkurzyła i ograniczyła do wiązania paska.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To była póki co najtrudniejsza rzecz jaką szyłam (sukni ślubnej nie liczę). A to racja - też rozglądałam się za kurtką z zamkiem nie guzikami, ale ostatecznie nie chciałam za bardzo modzić w wykroju skoro szyłam po raz pierwszy, a guziki w użyciu to dla mnie nie problem, więc odpuściłam ;) Listwa fajnie je kryje, a rozpięta też wygląda OK!

      Usuń
  11. Super Ci wyszła! Ja mam gdzieś skrojone coś podobnego, od 2 lat leży :-D

    OdpowiedzUsuń
  12. bardzo fajnie dobrałaś tkaniny :) ale cóż się dziwić - Tobie to tak jakoś wszystko fajnie wychodzi ;) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. Piękna wyszła :) też kiedyś szyłam parkę z Burdy, ale z jakiegoś numeru ale wyszła o jakieś 4 rozmiary za duża :D A co do opisów w gazecie, to zgadzam się, czasem dłużej zajmuje ich zrozumienie niż samo szycie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Cześć,
    Rewelacyjny kolor. Nic dziwnego, że znikał z półek. Po zdjęciach widać, że świetnie się czujesz w tej kurtce. Warto się było przemęczyć :) podziwiam Cię za upór. Ja bym musiała odłożyć na jakiś czas szycie takiej kurtki, żeby trochę od niego odpocząć, a Ty dałaś radę z marszu.
    Pozdrawiam,
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa Kasiu, warto było! :) Chylę czoła wszystkim, którym szycie tego typu konstrukcji przychodzi z łatwością! Pewnie też bym odłożyła na bok, ale wyzwanie i dane słowo, że dam radę mnie zmotywowały ;)

      Usuń
    2. Ni dokładnie - samozaparcie podstawą sukcesu. A jakby było prosto, to nie byłoby takiej radości.
      Pozdrawiam,
      Kasia

      Usuń
  15. Wow! Prawdziwy szacun!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Teraz jak patrzę na nią uszytą to wszystko w niej wydaje mi się logiczne w szyciu. Zjadłam zęby, ale w ewentualnych kolejnych będzie tylko łatwiej :D

      Usuń
  16. Wygląda świetnie. Wybór tkaniny fajny, a najbardziej podoba mi się wykończenie paska - robi super wrażenie!

    OdpowiedzUsuń
  17. Fantastyczna. Ja jeszcze sobie takiej nie sprawiłam a obecnie bardzo by mi się przydała, no ale jak zwykle czasu na wszytsko brak... Bardzo lubię takie niespodzianki jak wzorzyste wnętrze kaptura. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Trzymam kciuki - może się uda? Powili, po trochu, ale do przodu? Dobrze jest uszyć coś, co się przydaje codziennie ;)

      Usuń
  18. jesten pełna podziwu
    super wygląda
    ja bym pewnie przy takim zajęciu palce straciła

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad!

Uprzejmie uprzedzam, że wszelkie komentarze wystawiane przez firmy, będące próbą podbicia pozycjonowania swojej strony będą kategorycznie usuwane. Lubię swojego bloga, lubię grzyby, nie lubię pasożytniczych hub!

Facebook

INSTAGRAM

Subscribe