PO CO TO KUPIŁAM #24 - to już rok!

19:39

Kolejne w kolejce!

Uwierzycie w to, że akcja "Po co to kupiłam?!" trwa już rok? Kolejny wpis będzie tym rocznicowym, ale już teraz naszło mnie z tego tytułu kilka chomiczych refleksji, którymi chciałabym się z Wami podzielić.

Po pierwsze KONSEKWENCJA. Kiedy rok temu ułożyłam sobie gromadzony przez lata stosik ponad 100 ubrań i materiałów pomyślałam sobie "Ty chora Kobieto, nigdy tego nie przerobisz!". Po przeliczeniu znalazłam jeszcze furę nowych rzeczy, na które Mąż zrobił mi specjalne półki w pracowni. Założona przeze mnie zawrotna ilość 1 przeróbki na 2 tygodnie okazała się dla mnie czasem górą nie do osiągnięcia, ale powolutku, kroczkami, tip-topkami, do przodu i dało radę. Da się! Co prawda mój stos nie zmalał jakoś powalająco, wręcz powiedziałabym, że trzyma poziom, bo i kilka rzeczy przybyło, ALE coś ubyło. Mało tego - "po-co-akcja" od dłuższego czasu jest trzonem bloga. Przygniata mnie ilość obowiązków i z tym większą ochotą czekam na szyciowe rewolucje i myszkowanie, by zrobić coś nowego i wyżyć się na moich nieujarzmionych zapędach z przeszłości.    

Co mi się podoba i co najbardziej zyskałam poza ponad 20 nowymi rzeczami? ŚWIADOMOŚĆ. Odkąd mam świadomość ile tego jest (ale jak? jak mogłam zgromadzić aż tyle rzeczy!?) szalenie mocno się pilnuję, aby nie dokupywać nowych, chyba, że naprawdę zawładną moją duszą i umysłem. Zrozumiałam, że jeśli od razu nie złapię świeżo kupionej rzeczy to utonie ona w stosie i przejdzie w tryb wiecznego niedoczekania. W zasadzie co 2 tygodnie przekładam te stosy jak kartki w albumie z nadzieją na powalający powiew weny. Czasem wręcz panikuję, bo absolutnie nie mam pomysłu, a piątkowy zegar tyka! I tym bardziej myślę, jakież to ja miałam pobudki, aby te rzeczy kupować i brać skoro w większości nie pamiętam już o co mi chodziło i jaki  miałam na nie plan, co ładnie widać w odpowiedziach na zadawane pytania:

Po co to kupiłam?
Za ile i kiedy kupiłam?
Co z tego ostatecznie powstało?

Królują babskie odpowiedzi: bo ładne! bo tanie! Ale i tak zrobię coś innego - wiadomo. Urok zapobiegliwej Zosi Samosi - znacie to? 

Tak, te trzy półki dźwigają wszystko!

Okazuje się, że każda osobna rzecz może z poziomu "odłożonej szmaty" urosnąć do rangi bohatera opowieści i smakować jeszcze lepiej niż by się wydawało! Każda przeróbka była dla mnie malutką historyjką do tej pory wszystkie zakończyły się happy endem!

No i Wy. Nieustannie motywuje mnie WASZA OBECNOŚĆ! Okazuje się, że takich Chomików są całe rzesze! Pytacie "kiedy wpisy? co będzie?", "jak mam sobie z tym poradzić?". Z kolei nasza grupa chomikoholików na Facebooku liczy już ponad 500 osób, a wzajemna motywacja po prostu działa! Nie chodzi tu oczywiście o działanie dla samego działania - nie chcę się i tym bardziej Was zadowalać pokazywaniem zwężonych koszulek, czy skróconych nogawek - muszę (ba, chcę!) wymagać od siebie ciągłej kreatywności i szukania nowych pomysłów. A przyznam, że i mnie czasem moja głowa zaskoczyła i Wasz entuzjazm tylko to cementuje. Sama jestem ciekawa co jeszcze wymślę. Jesteście gotowi na kolejny rok? ;)

Joanka Z.

- - - - ✂️- - - -

PO CO TO KUPIŁAM to akcja, którą zainicjowałam po tym, gdy odkopałam spod fury kurzu mój stos ubrań, rzeczy do przeróbki i materiałów kupionych tylko po to, by "kiedyś" coś z nich uszyć. Okazało się, że zachomikowałam ponad 100 rzeczy do przeróbki - czas się nimi zająć! Celem akcji jest regularne uszczuplenie rzeczy czekających "na potem". Mój cel to 1 rzecz na 2 tygodnie, efekty prezentuję w co drugi piątek na blogu. Też jesteś typem chomika? Zachęcam, przyłącz się do ruchu oswobodzicieli szaf, kątów, strychów i piwnic!

Szczegóły akcji: KLIK
Chcesz zobaczyć moje efekty? Zapraszam - KLIK!
Zapraszam też na naszą grupę na Facebook`u: KLIK - nie tylko dla szyjących! ;)

You Might Also Like

21 komentarze

  1. Wciąż obiecuję sobie, że wrócę do szycia i dołączę do ciebie.
    U mnie stos ciuszków i materiałów do zagospodarowania rośnie a szyję 1 słownie jedną rzecz na rok .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj no to zachęcam całą sobą! Najgorzej zacząć, przenieść te rzeczy, aby były na widoku, w zasięgu ręki - potem to już z górki! ;)

      Usuń
  2. Ta akcja jest fanatastyczna i z radością zawsze oglądam rezultaty Twoich działań. Jak najbardziej - jestem gotowa na kolejny rok! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zdecydowanie tak.To super kop i bodziec do działania.ja zdecydowanie ograniczyłam wizty w second handach w poszukiwaniu "dawców" i czuje się z tym lepiej,choć góra maleje w niewielkim stopniu;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę! Czyli to widocznie tak działa, cieszę się, że nie tylko u mnie! Najważniejsze, że rzeczy nie przybywa w takim tempie w jakim przybywało, to też sukces! ;)

      Usuń
  4. Agnieszka27/5/17

    Ba, jesteśmy gotowi na kolejne 3 lata... czy ile tam zostało. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szerze? Boję się liczyć! :D Ale super, że i Ty jesteś ze mną!

      Usuń
  5. Ja na szczęście TOTALNIE NIE MAM MIEJSCA na takie chomikowanie ;) ale kilka rzeczy 'na potem' się znajdzie ;) tak czy siak życzmy sobie wszystkie POWODZENIA ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. ;)choć ja sama zbyt rzadko sięgam po maszynę to Twoja akcja jest mimo to bardzo dla mnie motywująca...bo jest przede wszystkim twórcza;) i osobiście nie pogardzę ciągiem dalszym;) bo bardzo lubię podziwiać efekty Twojej pracy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Mam nadzieję, że uda mi się jeszcze nie raz i Ciebie i Was i siebie zaskoczyć! ;)

      Usuń
  7. Uwielbiam te wpisy i przeróbkach - motywują mnie do zrobienia czegoś z moim stosem, choć idzie opornie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet jeśli powolutku - to byle do przodu! ;)

      Usuń
  8. Na mnie też czeka cały stos rzeczy "do przerobienia", nowe materiały z pasmanterii, które kupiłam w jakimś konkretnym celu na który ostatecznie zabrakło mi czasu i wszystko po prostu leży...
    Muszę wszystko przejrzeć, dokończyć kilka rozpoczętych przeróbek i zabrać się za całą resztę. Na szczęście pomysły mam, a żeby nie zapomnieć o żadnym - do konkretnych rzeczy przyczepiam kartki z rozpiskami i szkicami, taki mój mały myk. :)
    Dzięki Twojej akcji kilka rzeczy z mojego zbioru mi ubyło, ale podobnie jak u Ciebie - przybyło też kilka nowych nabytków. :D
    Poza tym idea przerabiania jest bardzo w moim guście i wierzę, że w końcu uda mi się i mój stos ciuchów na przeróbki zniknie (no, albo chociaż połowa z niego ubędzie już na stałe ;).
    Trzymam za wszystkie Chomiki kciuki! I powodzenia w działaniu! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Podoba mi się Twoja akcja:) Sama chętnie odwiedzam lumpki i często wyciągam coś za 1 czy 2 zł co mogę przerobić na coś przydatnego.Aktualnie chcę uszyć firanę z lamówkami i kolorowymi kwiatami oraz torbę na laptopa:) koszt dodatków przewyższa koszty materiałów głównych pozyskanych z sh:) Ciekawe co mi z tego wyjdzie:) Będę częściej do Ciebie zaglądać po inspiracje:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam! Cieszę się, że odnajdujesz to coś, co może Cię zainspirować! :)

      Usuń
  10. :o o rany, myślałam że to ja jestem chomikiem :-D już jakiś czas temu przestałam kupować i powolutku się pozbywam tych rzeczy :-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobry krok! Ja się będę pozbywać efektów chomikowania jeszcze na bank minimum 2 lata :P Życzę nam obu wytrwałości i cierpliwości!

      Usuń
  11. Bardzo lubię tą serię, to głównie ona przyciąga mnie do tego bloga :-)
    Jestem też za nią wdzięczna gdyż zainspirowała mnie do refleksji nad własnym zbieractwem.
    A grupa na Fb jest super :D
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super! Życzę wytrwałości w działaniu i postępów! Chwal się efektami - to daje kopa do kolejnych rękoczynów! :D

      Usuń

Będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad!

Uprzejmie uprzedzam, że wszelkie komentarze wystawiane przez firmy, będące próbą podbicia pozycjonowania swojej strony będą kategorycznie usuwane. Lubię swojego bloga, lubię grzyby, nie lubię pasożytniczych hub!

Facebook

INSTAGRAM

Subscribe