PO CO TO KUPIŁAM #17 - Alcantara i ścinki bawełny

20:44


Z roku na rok coraz większą uwagę przywiązuję do... kalendarzy. Wraz z moją uwagą rośnie wprost proporcjonalnie w górę moc mojego wybrzydzania. W tym roku wybrzydzałam tak bardzo, że w kalendarz uzbroiłam się dopiero pod koniec stycznia i nie mogłam się do niego przyzwyczaić. Postanowiłam pójść krok naprzód i uszyć do niego okładkę. Dobrze, że pod ręką mam mój stos niezagospodarowanych materiałów! Podczas skanowania półek moje oko zatrzymało się na tych kawałkach. Rozmiar ścinek - idealny!


Po co to kupiłam?
Materiał bawełniany kupiłam wstępnie z myślą o poszewce na poduszkę do domu. Później pomysł ewoluował i stwierdziłam, że będzie idealny dla mojej Mamy - uszyłam Jej z niego portfel i kosmetyczkę (możecie je zobaczyć TUTAJ). Z kolei alcantarę kupiłam z myślą o pufie, ale okazała się za jasna - na szczęście spożytkowała ją moja kumpela. Resztki obu materiałów zachomikowałam. 

Za ile i kiedy kupiłam?
Alcantarę kupiłam... jakiś rok temu, bawełnę też. Po cenach rynkowych. 

Co z tego ostatecznie powstało?
Obwoluta kalendarza.

I tak oto ścinki stały się odzieniem dla mojego łysego kalendarza. Tkaninę zamszową wszyłam w strategicznych punktach - na grzbiecie oraz bokach. Postanowiłam dodać też potrzebne bajery, czyli: kieszonkę na długopis, kieszeń z tyłu na kartki i płaski notes, który noszę przy sobie oraz małą kieszonkę na karteczki wewnątrz obwoluty. Dużo milej prawda?   


Kalendarz to jest coś bez czego nie umiem już planować pracy. A ten rok ruszył z kopyta i to bardzo!
Kolejne ścinki przeobraziły się w coś pożytecznego!

Pozdrowienia!
Joanka Z.


- - - - ✂️- - - -

PO CO TO KUPIŁAM to akcja, którą zainicjowałam po tym, gdy odkopałam spod fury kurzu mój stos ubrań, rzeczy do przeróbki i materiałów kupionych tylko po to, by "kiedyś" coś z nich uszyć. Okazało się, że zachomikowałam ponad 100 rzeczy do przeróbki - czas się nimi zająć! Celem akcji jest regularne uszczuplenie rzeczy czekających "na potem". Mój cel to 1 rzecz na 2 tygodnie, efekty prezentuję w co drugi piątek na blogu. Też jesteś typem chomika? Zachęcam, przyłącz się do ruchu oswobodzicieli szaf, kątów, strychów i piwnic!

Szczegóły akcji: KLIK
Chcesz zobaczyć moje efekty? Zapraszam - KLIK!
Zapraszam też na naszą grupę na Facebook`u: KLIK - nie tylko dla szyjących! ;)


You Might Also Like

9 komentarze

  1. Anonimowy3/2/17

    Piekna okladka, z taka planowanie stanie sie przyjemniejsze:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Miałam taki sam zamiar ozdobienia kalendarza, ale stwierdziłam, że taki czarny klasyczny jednak najlepiej mi do wszystkiego pasuje :) Twój wygląda przepięknie!

    OdpowiedzUsuń
  3. Kalendarz jest wspaniały- oryginalny i praktyczny :) życzę by zapisane w nim plany sie spelnily a wszystkie dni w nim zawarte były równie kreatywne jak pomysł na ozdobienie okładki :) pozdrawiam i zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mała rzecz,a cieszy! Świetnie pasuje do kalendarza i Ciebie.bardzo pożyteczny uszytek!

    OdpowiedzUsuń
  5. O wiele lepiej! I bardziej praktycznie!

    OdpowiedzUsuń
  6. Chociaż sam kalendarz bardzo mi się podoba, to w tej oprawie nabrał duszy, jest taki całkiem Twój można od razu po kolorystyce zgadnąć do kogo należy :)

    OdpowiedzUsuń
  7. No i fantastyczny! Tez przywiazuje duza wage do kalendarzy i doceniam sczegolnie kieszonki na wszelkie NIEZBEDNE papierki :)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad!

Uprzejmie uprzedzam, że wszelkie komentarze wystawiane przez firmy, będące próbą podbicia pozycjonowania swojej strony będą kategorycznie usuwane. Lubię swojego bloga, lubię grzyby, nie lubię pasożytniczych hub!

Facebook

INSTAGRAM

Subscribe