PO CO TO KUPIŁAM #3 - sukienka w etniczny wzór

19:40


To uczucie kiedy kawałek materiału zawładnie na chwilę Twoją osobą i wyprze z głowy wszelką logikę - znacie to dobrze, prawda? Też tak miałam kupując tę sukienkę. Wzięłam ją w ciemno, bez mierzenia! Na zdjęciu poniżej pewnie tego nie widać, ale ściągacz opina biust do tego stopnia, że kojarzy mi się to tylko z tym, jak poowijano mnie po zabiegu w szpitalu w bandaże tak, że mnie żebra bolały i nie mogłam normalnie oddychać przez 3 dni. Siłą rzeczy sukienki nie nosiłam, bo była po prostu piekielnie niewygodna. 


Po co to kupiłam?

Pamiętam dobrze: "o jaka wesoła kolorowa tunika, biorę!". Myślałam, że będzie pasować - w efekcie okazała się sukienką, ubrałam ją może raz i wylądowała na stosie do przeróbki. Kołatała mi najprostsza myśl: spódnica, uszyj spódnicę! Myśl odkładałam i odkładałam. Zaczęłam jeździć na rowerze i zarzuciłam noszenie sukienek i spódnic. Przez chwilę myślałam o szarawarach, ale uznałam, że chyba nie będę się dobrze czuć w takim ataku kolorów na nogach. Po nitce do kłębka - doszłam do spodenek!

Za ile i kiedy kupiłam?
ok. 4-5 lat temu, dałam ok. 10 zł (coś mi kołacze w głowie, że może 8, może 12 zł?)

Co z tego ostatecznie powstało?
Spodenki! Jeszcze kawałek został!

Postanowiłam uszyć proste spodenki ze sprawdzonego wykroju z Burdy 10/2005, który był jednym z pierwszych wykrojów, jaki wypróbowałam (np. w tych spodenkach z 2011 r.). Moje chomikowanie dotyczy, jak widać, nie tylko materiałów, ale też wykrojów. Wygrzebałam w segregatorze stary wykrój i w ciągu 40 min. cieszyłam się nowymi spodenkami na gumce!

 

Być może forma spódnicopodobna wyciągnęłaby więcej uroku tej kolorowej bawełny, ale wiem, że dopiero pod postacią spodenek z niej skorzystam! Są super wygodne, idealne na lato i na rower!

Co uszyję następnym razem? Kiedy stanęłam przed moją wieżą Babel opuściła mnie wena - liczę na spontaniczny wybór. Efekty w piątek za 2 tygodnie.

Pozdrowienia,
Joanka Z.

- - - - ✂️- - - -

PO CO TO KUPIŁAM to akcja, którą zainicjowałam po tym, gdy odkopałam spod fury kurzu mój stos ubrań, rzeczy do przeróbki i materiałów kupionych tylko po to, by "kiedyś" coś z nich uszyć. Okazało się, że zachomikowałam ponad 100 rzeczy do przeróbki - czas się nimi zająć! Celem akcji jest regularne uszczuplenie rzeczy czekających "na potem". Mój cel to 1 rzecz na 2 tygodnie, efekty prezentuję w co drugi piątek na blogu. Też jesteś typem chomika? Zachęcam, przyłącz się do ruchu oswobodzicieli szaf, kątów, strychów i piwnic! 

Szczegóły akcji: KLIK
Chcesz zobaczyć moje efekty? Zapraszam - KLIK!
Zapraszam też na naszą grupę na Facebook`u: KLIK - nie tylko dla szyjących! ;)

You Might Also Like

22 komentarze

  1. Świetne spodenki wyszły! Czasami warto jednak chomikować :) Tylko trzeba uważać, mnie to nieco przerosło i muszę koniecznie się wziąć za porządki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo fajna metamorfoza :-) i użyteczna. U mnie tylko kilka rzeczy leży do przeróbki czy drobnych napraw, ale nie wiem kiedy nadejdzie ich czas. Może niedługo, bo działasz na mnie motywująco. pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gwarantuję codwutygodniowy, stały zastrzyk motywacji! ;)

      Usuń
  3. spodenki wyszły rewelacyjnie, czasu tez nie zabrały dużo, super! warto trzymać sprawdzone wykroje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! Lubię takie sprawdzone kroje i szybkie, niezawodne rozwiązania! Że też wcześniej nie wpadłam na pomysł z tymi spodenkami! Miałabym je w szafie od kilku lat!

      Usuń
  4. po prostu śliczności! będzie piękna rowerzystka ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zrobiłam spodenki to mi się akurat rower rozsypał, więc z tym rowerowaniem muszę się wstrzymać! :P

      Usuń
  5. Ale wesołe spodenki! Polubiłam ostatnio taką długość do spania i by mi się kolejne przydały

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajne gatki. Najważniejsze, że łach nie zalega a nosi się!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! O jeden zalegający mniej!

      Usuń
  7. Wyszły super! Dużo lepszy (i praktyczniejszy) pomysł niż sukienka czy spódnica. Chyba sama sobie kiedyś podobne uszyję ;) :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No jak będziesz tak zasuwała z szyciem to na pewno! :D

      Usuń
  8. Haha! Powatarzam się, ale tak mi się podoba ten cykl - uwielbiam! Dobry wybór te spodenki! Praktyczne, kolorowe, ale nie przytłaczająco kolorowe, czego nie uniknęłabyś przy spódnicy. A jestem jeszcze ciekawa: co z tym kawałkiem, który został? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jeszcze nie wiem ;) przyjdzie i na niego pora!

      Usuń
  9. Ja często w lumpeksach szaleję, nakupię miliony dziwnych rzeczy za kilka złotych, a później się zastanawiam, czy będę w tym chodzić, czy od razu brać się za maszynę :)

    OdpowiedzUsuń
  10. świetne spodenki! A z góry i reszty dołu możesz uszyć sukieneczkę dla jakiejś dziewczynki :) Mnie się udało pomniejszyć stertę o dwie stare koszulki, z których uszyłam córce szorty! http://mana-j.blogspot.co.uk/2016/07/spodnie-w-hurcie-dla-dziewczynki.html

    OdpowiedzUsuń
  11. dobra, koniec siedzenia i podziwiania. Biorę udział w akcji. Tylko ja ubrań nie mam żadnych, za to materiałów już trochę jest.

    OdpowiedzUsuń
  12. dokładnie w takim samym kroju sukienkę (choć nie w kwiaty, ale energetyczny orange(! ;)) zmieniłam jednak w spódnicę - częściej chodzę, bardziej się z niej cieszę. cała przeróbka polegała na ..odcięciu sznurków na ramionach ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest też super pomysł! Kiedyś też tak przerobiłam (wielkie słowo!;) ) sukienkę na spódnicę. Ta powyższa niestety się do tego nie nadawała.

      Usuń

Będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad!

Uprzejmie uprzedzam, że wszelkie komentarze wystawiane przez firmy, będące próbą podbicia pozycjonowania swojej strony będą kategorycznie usuwane. Lubię swojego bloga, lubię grzyby, nie lubię pasożytniczych hub!

Facebook

INSTAGRAM

Subscribe