Portfel szyty z dedykacją dla mnie i Prousta

22:29

Pamiętacie swój pierwszy w życiu portfel? 


Pamiętam dokładnie! Był mały, kwadratowy, zamykany na półokrągłą klapę. Środek był soczyście niebieski. Był uszyty z mięciutkiej i miłej w dotyku fioletowej ekoskórki. Pamiętam, że dostałam go od Mamy, ale kiedy? Pewnie w czasach wczesno-szkolnych, przy okazji którejś z wycieczek. Mogłam trzymać osobno drobne i "grube" - to już brzmiało dumie!


Pamiętam chwile, kiedy coś dostałam od rodziców, co troszeczkę zmuszało do odpowiedzialności za moje wybory. Pamiętam, jak mimo braku przekonania rodziców odnośnie moich planów, by dostać się na ASP, dostałam od nich sztalugę. Albo bluza! Wymarzona, ale stanowczo ciut za droga - taka, że musiała kosztować trochę wyrzeczeń. Do dziś mam ją w szafie, z sentymentu. Portfel wydaje mi się teraz jednym z pierwszych przedmiotów, które łączyły się z jakąkolwiek odpowiedzialnością w świecie dziecięcym. Też mam go do dziś gdzieś na dnie w szafie.


Fioletowy portfelik miałam dość długo. Później dostałam jeden od ciotki, ale zgubiłam. Jeszcze później był czerwony, też otrzymany. Kolejne były już wybierane przeze mnie: z chińską Pandą, później elegancki, jasnoszary, później żółty w kwiaty, szmaciany - idealny na woodstock. W końcu przyszedł czas, kiedy mogłam nosić ze sobą portfel, który uszyłam sama - pokazywałam go Wam (tutaj: KLIK). Służył dzielnie przez 2,5 roku - przyszedł czas na nowy. Postanowiłam uszyć go w końcu w takich kolorach i z takich materiałów, jakie chcę. Zwykle żałuję sobie ładnych materiałów i odkładam je na bok z myślą, że uszyję z nich coś na sprzedaż albo dla bliskich.


O ironio! Na półce czekała na mnie miękka i delikatna w dotyku skórka. Skąd ją znałam? I ten kolor... ciemna śliwka - identyczny! Nożyczki w dłoń! A aby portfel był w pełni "mój" bez wahania sięgnęłam po kwiecisty materiał z motywami jelonków. I hop do maszyny! To będzie idealny portfel!


A najgorsza przygoda z portfelem? Stanowczo wtedy, kiedy Pawłowi ukradziono portfel dosłownie w przeddzień podpisania umowy kredytowej. Zależało nam na czasie, aż tu nagle bach! Nowe zdjęcia, czekanie na nowy dowód, aneksy do umów przedwstępnych. Istny chaos, którego nie polecam!


I tak sobie szyłam i snułam przemyślenia na temat portfelów i  nawet nie zauważyłam kiedy spod igły wyciągnęłam nowy, nowiutki portfel! Siadłam do testowanej Juki HZL-F600 z myślą, że sprawdzę jak sobie radzi ze skajem, a tu psikus: fioletowa, mięciutka ekoskóra zadziałała jak proustowska magdalenka!  


Dobrze, że historia może być materialna ;)
Joanka Z.

You Might Also Like

19 komentarze

  1. Oj Kochana, portfelik wyszedł Ci fantastyczny:) ..i bardzo fajne historie nam tutaj opowiedziałaś między zdjęciami szyciowymi:) Oj wspaniałe!!
    Kiedyś zamówię sobie u Ciebie taki portfelik, tylko muszę wymyśleć kolorki:))
    Pozdrawiam cieplurko i kolorowooo:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki wielkie :) Nie ma sprawy- polecam się! Wybór tkanin mam spory ;)

      Usuń
  2. ale cudo! zadbałaś o każdy detal :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Inaczej portfel nie przeszedłby moich norm jakości i użyteczności :D Cieszę się, że przypadł do gustu!

      Usuń
  3. Piękny :-) Uwielbiam psikusy proustowskiej magdalenki :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ładniutki,taki wesoły :) i wygląda na praktyczny :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękny ! Jakbym zobaczyła ten portfel bez metki to od razu pomyślała bym o Tobie. Idealnie pasuje ten materiał :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, bardzo mi miło! Super, że udało mi się osiągnąć zauważalny efekt, że portfel należy do mnie :D

      Usuń
  6. Hej fajniutki, ja mam potrzebe uszycia hmm jakby to nazwać karotwnika - na wszelkiego rodzaju karty, bo zwykły portfel już nie daje rady :) zabieram sie już od dłuższego czasu a patrząc na Twój portfelik dostaje inspiracji:)

    OdpowiedzUsuń
  7. 2,5 roku? Mój trzyma się dwa lata i już jest w takim stanie, że muszę myśleć o nowym :D U mnie tylko portfele zespołów wytrzymywały - ale to pewnie dlatego, że nie miałam wtedy tylu rzeczy w nich. Teraz kupiłam skórzany i żałuję - niby wszystko się mieści, ale tyle przeszedł w mojej torebce, że wygląda strasznie.Wstyd go wyciągać :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzisz, takie portfele mocne szyję :D Nadaje się nadal do użytku, nie jest porwany, ale chciałam zmiany ;)

      Usuń
  8. Cudowny portfel! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Przeglądam Twojego bloga i wszystko co tworzysz jest takie idealne.
    Portfel piękny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, choć sama uważam, że do idealności to mi jeszcze duuużo brakuje ;)

      Usuń
  10. Świetny, idealny taki Twój :-) co do materiałów też tak mam. W sklepie podoba mi się jakaś tkanina i kupuje ją z myślą o uszyciu tego czy owego, a jak już przyniosę do domu to odkładam na półkę, bo szkoda :-)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad!

Uprzejmie uprzedzam, że wszelkie komentarze wystawiane przez firmy, będące próbą podbicia pozycjonowania swojej strony będą kategorycznie usuwane. Lubię swojego bloga, lubię grzyby, nie lubię pasożytniczych hub!

Facebook

INSTAGRAM

Subscribe