Mała rzecz, a cieszy!

16:26

Czyli o maszynie Toyota JNS17CT i moim lutowym zboczeniu słów kilka.


Luty jest dla mnie łaskawym miesiącem. Mimo, że leci pioruńsko szybko (już zaraz minie połowa?!) i kręci się napędzająco-komercyjną korbą wokół święta obłąkanych, jestem w stanie wykraść na tyle wolnego czasu, by obszyć się w całą masę małych akcesoriów, które od dawna wymagały odświeżenia. Dookoła bombardują nas Walentynki, więc idąc tym tropem zaprezentuję Wam moją nową Towarzyszkę, z którą mam od dłuższego czasu romans w pracowni: Toyota JNS17CT. Jest to prosta, domowa maszyna, przeznaczona do szycia cięższych tkanin  i idealnie pomaga spełniać mi moje małe, bieżące zachcianki. 


Moje plany na ten miesiąc są skonkretyzowane: potrzebuję nowego wizytownika (ten, co mam jest już totalnie niereprezentatywny), pokrowca na laptopa (dotychczasowy jest w równie beznadziejnym stanie), przewiduję też recykling pufy (nowe mieszkanie zobowiązuje!). Zaczęłam od rzeczy najmniejszej - wizytownika. Biorąc pod uwagę fakt, że mam do dyspozycji powyższą maszynę, nie zdziwię nikogo, że postanowiłam uszyć go z... jeansu. Przeznaczyłam na ten cel stare spodnie oraz kawałek kwiecistej tkaniny w energetycznych, wiosennych już barwach. Formę wykroiłam sama. Mam wizytówki w dość nietypowym rozmiarze i formacie, ale jak widać to nie problem, a wręcz motywacja do działania ;)

Recenzję samej maszyny opublikuję w osobnym poście, ale już teraz muszę napisać, że jestem absolutnie zadziwiona jej mocą! Bez problemu przeszyłam poskładany, dość gruby jeans i to półstopką! Sprawdziła się też w wykańczaniu detali - zerknijcie na zdjęcia:


Teraz bez wstydu mogę wyciągać wizytówki, przypinki i i puszczać je w świat!


Niedługo pokażę Wam kolejne efekty!

Przy okazji zapraszam Was serdecznie do wzięcia udziału w craftowym wyzwaniu! Warunki są dwa: praca musi być na tyle mała, by mieścić się na dłoni i na niej być sfotografowana, musi też nawiązywać do wiosennych klimatów. Przyśpieszmy nadejście wiosny swoimi pracami! :)

Pozdrowienia,
Joanka

You Might Also Like

19 komentarze

  1. Bardzo ładny wizytownik :) Ciekawi mnie ta maszyna ! Czekam na recenzję !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! :) Maszyna jest nowinką na rynku i z chęcią podjęłam się testów. Podzielę się niedługo moimi przemyśleniami i uwagami odnośnie modelu!

      Usuń
  2. Piękna rzecz, co prawda myślałam że to portfel! Też muszę kupić maszynę bo nic nie mogę uszyć :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, portfel też muszę dopisać do mojej listy, bo też się rozpada! Tak naprawdę ten wizytownik wygląda jak mały portfelik i gdyby miał zapinaną kieszonkę mógłby w tym celu służyć :) Zakup maszyny polecam i popieram - totalnie zmienia świat i możliwości! :)

      Usuń
  3. I ja myślałam, że to portfel:) W sumie może i za portfelik służyć gdyby co;) Śliczny wizytownik, te kolorki prawdziwie wiosnę przywołujące:) Super! Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Słodka ta Toyotka :) Wizytownik zresztą też słodki i uroczy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. przeszyła tak grubo złożony materiał? jestem zdziwiona, że domowa maszyna dała radę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie. Przy podejściu do drugiej warstwy musiałam pomóc podnosząc stopkę, ale to i tak szok, że dała radę. Pamiętam moje testy na półprzemysłowej JUKI i cieszyłam się, że dawała radę. Tu mamy do czynienia ze zwykłą domową maszyną i to bez zaciskania zębów podczas szycia ;)

      Usuń
  6. Wyszło świetnie !!! Z chęcią będę zaglądała na Twojego bloga :) Moja przygoda z szyciem dopiero się rozpoczyna, ale zapraszam na mojego bloga gdzie pokazuję moje "recyklingowe uszytki" czyli np. bluzka z zasłony kupionej w sh . Pozdrawiam :)

    www.uszyjemy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozgość się! Bardzo mi miło, tym bardziej, że też tak zaczynałam :) Powodzenia!

      Usuń
  7. Świetny wizytownik. Czekam niecierpliwie na recenzję maszyny. Wygląda tak niepozornie.....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pracuję powolutku nad nią. Opublikuję ją pod koniec miesiąca jak przejdzie test maszyn tapicerskich ;)

      Usuń
  8. Wygląda fantastycznie. Piękna, unikalna rzecz.

    OdpowiedzUsuń
  9. Takie maleństwo, a jaka piękność! Muszę pomyśleć o czymś tego typu, może jakiś własnoręcznie uszyty organizer...? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, każdy uszytek organizujący i porządkujący rzeczy, niezależnie od rozmiaru, się sprawdza! :)

      Usuń
  10. To jest chyba najfajniejszy wizytownik jaki widziałam :) Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mnie to cieszy! :)

      Usuń
  11. Urocze maleństwo :-)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad!

Uprzejmie uprzedzam, że wszelkie komentarze wystawiane przez firmy, będące próbą podbicia pozycjonowania swojej strony będą kategorycznie usuwane. Lubię swojego bloga, lubię grzyby, nie lubię pasożytniczych hub!

Facebook

INSTAGRAM

Subscribe