Obiecuję uroczyście, że... ta, jasne!

16:39

Zarzekałam się kiedyś, że nie będę blogować, co widać. Mówiłam, że nie założę konta na facebooku (akurat!) Zapierałam się, że nie będzie Instagrama. Moją słowność szlag trafił - zapraszam w moje nowe internetowe siedlisko!  KLIK.


Nie wiem jak Wy, ale nie mam w zwyczaju nosić wszędzie ze sobą swojej lustrzanki, by dokumentować to, co chcę. W sumie szkoda, bo robiłam stanowczo za mało zdjęć. Nie ukrywam też, że wiele postów nie powstało dlatego, że nie miałam kiedy obrobić części zdjęć, czasem cudem zrobionych. Praca nad blogiem to harówka, nie ma to tamto! Wierzę, że dzięki cudownym rozwiązaniom dzisiejszych czasów uda mi się pokazywać Wam na bieżąco świat widziany moimi oczyma czarnymi i to bez wymówek! W nawiązaniu do poprzedniego posta: carpe diem!

Joanka

You Might Also Like

8 komentarze

  1. Obiecanki - cacanki ! Mam podobnie, ale jeszcze nie dotarłam do tego etapu , co Ty. Rozwój współczesnego świata wciąga nas - niektórych bardziej, innych mniej, ale co tam - skoro nawet moja niespełna 80- letnia mama też zaczęła korzystać z komputera i internetu i całkiem nieźle sobie radzi... nie ma świata bez tego !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiedzę w tym nic złego póki ma się do tego dystans, nie szaleje się na tym punkcie i nie interpretuje się na tej podstawie w sposób dosłowny świata ;) Prawda jest też taka, że chęć wykluczenia się z mediów społecznościowych dla osoby mającej firmę jest dziś strzeleniem sobie w nogę ;)

      Usuń
  2. :) :)
    o mamo to już tylko ja jedna instagrama nie mam ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. No nareszcie! :) Będzie fun :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja jeszcze tego wszystkiego nie ogarniam....ale staram się:) no i pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  5. dobrze że się orientuje w FB i Blogu więc jak na razie na Instagram się nie wybieram, ale pewnie tak jak Ty wkrótce i mnie dopadnie :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. cieszę się, że nie tylko ja tak zmieniam zdanie ;). Ja też miałam nie mieć facebooka :P

    OdpowiedzUsuń
  7. Skąd ja to znam! ;)
    Trafiłaś w samo sedno. Jeśli chcemy się rozwijać, to nie ma co - trzeba brnąć naprzód. Nie robienie niczego wiąże się niestety ze stagnacją. Potem przychodzi zwątpienie - czy ja na pewno chcę to jeszcze ciągnąć?
    A takim sposobem czy chcemy czy nie - trafiamy w nowe miejsca, do nowych ludzi, po nowe inspiracje i motywacja do działania jakoś na nowo do nas puka ;)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad!

Uprzejmie uprzedzam, że wszelkie komentarze wystawiane przez firmy, będące próbą podbicia pozycjonowania swojej strony będą kategorycznie usuwane. Lubię swojego bloga, lubię grzyby, nie lubię pasożytniczych hub!

Facebook

INSTAGRAM

Subscribe