Nowości wydawnicze

10:04

Półki z prasą kobiecą zapełnia sukcesywnie coraz większa ilość magazynów poświęconych rękodziełu wszelkiej maści. Do ostatnich nowości należy pierwszy polski magazyn hand made "Mollie potrafi" oraz "Burda - szkoła szycia". 

Na magazyn "Mollie Potrafi" natknęłam się przypadkowo, przyciągnął mnie estetyczną, matową okładką i od razu skradł moje serce. Magazyn jest polską wersją brytyjskiego "Mollie Makes" i stanowi istną kopalnię pomysłów. W magazynie znajdziemy instrukcje jak np. uszyć sukienkę-mysz, jak stworzyć własną wyjątkową tkaninę, wyszydełkować dywanik serce i pokrowiec, zmienić wygląd zegara czy wykonać abażur na lampę. Wszystko to ujęte w przyjemną szatę graficzną. W wiele z zaproponowanych pomysłów można zaangażować również dzieci, co może być szczególnie cenne dla mam, sprzędzających kreatywnie czas ze swoimi pociechami. TUTAJ możecie podejrzeć niektóre strony magazynu. Czekam z ciekawością na kolejny numer i zastanawiam się nad prenumeratą, bo już samo kartkowanie "Mollie" od razu pozwala spojrzeć bardziej kreatywnie na otaczające nas otoczenie :) 

źródło: ulubionykiosk.pl
Z kolei "Burda" szaleje. Nie jestem do końca pewna czy polityka wydawnictwa zmierza w dobrą stronę, ale jedno trzeba przyznać: kombinują jak mogą. W październiku ruszyła sprzedaż pierwszego, wydanego w Polsce numeru "Burda klasyka", który (mimo, że sama sobie wydaję się dość nienowoczesna i niedzisiejsza) swoją klasycznością do mnie nie przemówił. Teraz z kolei możemy zaopatrzyć się w kioskach w kolejną nowość: "Burda - szkoła szycia".

Magazyn poświęcony jest w całości osobom początkujących i jako taki myślę, że spełnia swoją rolę znakomicie. Znajdujemy w nim opisy i instrukcje przygotowujące do szycia w ogóle (opisano jak zdejmować miarę, jak przygotować i przenieść wykrój) i szereg 17 różnych modeli zaklasyfikowanych jako łatwe do uszycia. Wśród nich znajdują się różne części garderoby: sukienki, bluzki, spódnice, żakiet i spodnie (między innymi te, które szyłam i to w trzech wersjach tu, tu i tu). Przed rozpoczęciem szycia ubrań zaproponowano rozgrzewkę w postaci uszycia prostej siatki. Pomysł dobry, podoba mi się. Jednym słowem: osoby zaczynające swoją przygodę z szyciem powinny zacząć od tego magazynu.

Ale czy nie taką rolę miała pełnić "Burda - szycie krok po kroku"?

źródło: burda.pl

Osoby zaznajomione z miesięcznikiem "Burda" szybko zorientują się, że magazyn jest zbitką przedruków instrukcji z wydanych miesięczników. Jestem jak najbardziej za pomysłem grupowania i tworzenia osobnych serii jak "Burda Plus", "Burda - moda dla dzieci" czy wspomniana "Burda - szkoła szycia", bo nie widzę sensu, by chętne osoby kupowały magazyn dla jednego bądź dwóch modeli z wybranego, interesującego je działu. Pytanie tylko po co robić taką zbitkę w zwykłej "Burdzie" i multiplikować identyczne modele (ba, całe serie!) "łatwe" czy "plus" w osobnych magazynach tematycznych, prezentując je z różnym przesunięciem czasowym? Czy nie lepiej by było zaproponować inne modele? Ciągle natrafiam na to samo.

Czasem myślę, że dojdzie kiedyś do burdy w polskim tego słowa znaczeniu.
Co o tym wszystkim myślicie?

Joanka

You Might Also Like

31 komentarze

  1. Zachęciłaś mnie - właśnie zamówiłam prenumeratę Mollie :) Powinni zacząć płacić ci prowizję ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, polecam się w promowaniu dobrych wyborów :D

      Usuń
  2. Ja także zakupiłam "Mollie potrafi" i nawet zdążyłam wydziergać jeden z projektów, a mianowicie lalkę amigurumi, którą pokażę na blogu w najbliższym czasie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pokaż pokaż! Ja dziergać nie umiem, ale ilekroć przeglądam gazetkę mam ochotę rzucić się na te projekty :)

      Usuń
  3. Fajnie ale czy ktoś mi powie gdzie można kupić "Mollie"?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kupowałam w Empiku. Podejrzewam, że jest dostępny również w kioskach. Można też zamówić wydanie papierowe lub elektoroniczne na stronie wydawnictwa (link podałam powyżej, pod zdjęciem okładki czasopisma) :)

      Usuń
    2. I nawet jest promocja - 6 numerów (prenumerata roczna) w cenie 4 :)

      Usuń
  4. Są też w kioskach i InMedio. Ja mam mieszane uczucia do tego Mollie, bo dosyć cienka ta gazetka a chcą za nią 12 zł, to prawie tyle co Burda która ma wkładkę z wykrojami i dokładnym opisem - według mnie trochę za droga jest. A co do tego nowego wydania Burdy - oczywiście kupiłam, ale przed następnym numerem tego typu dłuuuugo się zastanowię.

    OdpowiedzUsuń
  5. I ja sięgnęłam po Mollie dzięki Twojej rekomendacji :) Oczywiście na razie wirtualnie ale mam nadzieję, że przesyłka szybko dojdzie z gazetką :) Na ostatniej stronie można sprawdzić co będzie w następnym numerze ... już nie mogę się doczekać :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Odnośnie Burdy się nie wypowiem, bo ani nie kupuję, ani nie szyję ubrań.
    Natomiast Mollie widziałam. Zainteresował mnie tylko abażur, reszta była już na blogach w takim czy innym wydaniu.
    Ładnie wydane, piękne zdjęcia, ale na pewno nie kupię czegoś, co mogę za darmo znaleźć w necie. Oczekiwałabym czegoś bardziej odkrywczego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Początkowo miałam podobne odczucia, ale z praktyki wiem, że wyszukane w internecie pomysły giną w odmęcie i bałaganie, później rzadko do nich wracam i często o nich zapominam, a magazyn/książka na półce będzie służyć na lata, może i moim dzieciom :)

      Usuń
    2. a ja mam foldery w ulubionych i zapisuję linki do inspirujących rzeczy:)
      Zresztą na molliemakes.com jest wyszukiwarka.

      Usuń
    3. Na dłuższą metę i tak się w nich gubię , jestem człowiekiem-chaosem ^^

      Usuń
  7. Też właśnie kupiłam w tym tygodniu Burdę, hasło "szkoła szycia" po prostu tknęła mnie automatycznie do pobiegnięcia z nią do kasy. Każda forma nauki jest dla mnie dobra, choć póki co chomikuję i zbieram wszystkie materiały, które pomogą mi w czymś bardziej zaawansowanym, niż zwykła torba. Cały czas mam w pamięci, że na szczęście moja Mama jest moją największą kopalnią wiedzy, ale zawsze jest dobrze mieć coś na piśmie.
    No i gdy w domu usiadłam do przejrzenia jej, to trochę mina mi zrzedła. Choć nie kupuję Burdy regularnie (miesiąc temu skończyła mi się półroczna prenumerata dzięki gruponowi i na razie nie mam zamiaru jej odnawiać), to ech, parzę to... skądś znam, tamto też. Z jednej strony fajnie, niektórych rzeczy nie miałam okazji znać, ale powtórka na wykrojach trochę mnie rozczarowała. Na przyszłość muszę baczniej obserwować zawartości jednak.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też przestałam kupować magazyn odkąd skończyla mi się prenumerata. Później wprowadziłam zasadę, że nie kupuję pochopnie gazety - przejrzę raz, po kilku dniach wracam do Empiku i na chłodno analizuję czy mi się przyda czy nie ;)

      Usuń
  8. Ja zamówiłam szkołę szycia bo nie kupuje regularnie burdy i jeszcze nie szyję ubrań.
    Myślę że dla mnie to pozycja idealna. Razem z tym zamówiłam pół roczną prenumeratę więc pewnie już szkoły szycia nie kupię

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tym bardziej jestem ciekawa na ile ten nowy magazyn Ci pomoże - mam nadzieję, że dzięki niemu szycie ubrań będzie do Ciebie pestką! :)

      Usuń
  9. Widziałam ją w kiosku, oczka mi się zaświeciły jednakże po szybkim przejrzeniu jej, zgasły, bo jak ktoś kupuje co miesiąc Burdę to nic nowoego tam nie znajdzie, oraz muszę popatrzeć za Mollie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja sobie zakupiłam Klasykę i żałuję, bo tam zionie wielka żałość. Żeby nie zmarnować zainwestowanych funduszy, chyba uszyję płaszcz, który jest jedynym interesującym modelem z tego wydania. Jeśli będziecie się zbierać na jakąś burdę, to dajcie znać, przyjdę z pochodnią i z widłami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takiej burdy nie będziesz w stanie przeoczyć :D

      Usuń
  11. Anonimowy26/1/14

    Szyję z burdy od wielu lat, ale okazjonalnie. Zawsze mam ten sam problem, ze ich wykroje MUSZE poprawiać. Płaszcze kroją jakies takie jak dla Kachny WIelgachny. Klasyka wcale nie jest klasyką i ogólnie coraz wieksza lipa. Zaczynam się zastanawiać nad założeniem nowego czasopisma z wykrojami, ale takimi z bajerami jak modelki chodzą po wybiegach. Właśnie szyję płaszcz z tej klasycznej burdy- zobaczymy jak wyjdzie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anonimowy4/2/14

      Mam czasem podobne myśli. Zróbmy spółkę :)

      Usuń
  12. super sprawa! dzięki za podpowiedź, Mollie wydaje się być interesująca ;)
    a co do Burdy, to to jest tylko jedno wydanie czy będzie seria?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podejrzewam, że to początek serii, ale nigdzie nie znalazłam informacji kiedy wyjdze drugi numer... :)

      Usuń
  13. Mollie już mam :-) Burdę dla początkujących muszę mieć!!!!

    OdpowiedzUsuń
  14. Mollie dorwałam jakis czas temu w empiku. Zaprenumerowałam sobie tak z ciekawości. Mam ze 4 egzemplarze angielskie i polska wersja to "zlepka" tych zagranicznych bo część rzeczy się powtarza no i szkoda, że nie ma dodatków tak jak w angielskiej. Ale myślę, że warto sobie kupić. Ja już zrobiłam etui na szydełku :) Mam dwa egzemplarze pierwszego numery więc na dniach będzie u mnie do wygrania jeśli ktoś jest zainteresowany :)

    OdpowiedzUsuń
  15. A polecasz moze jakies ksiazki o szyciu ?

    OdpowiedzUsuń
  16. A polecasz moze jakies ksiazki o szyciu ?

    OdpowiedzUsuń
  17. Też miałam w rękach kilka numerów anglojęzycznego wydania "Mollie", byłam zachwycona, ale raczej z czysto estetycznych pobudek – jako że tylko szyję (nie robię na drutach, nie szydełkuję etc.) znalazłam tam zbyt mało rzeczy dla siebie do roboty, żeby pismo kupować regularnie (aczkolwiek dla filcowych lisa i szopa warto było zrobić wyjątek: http://media-cache-ak0.pinimg.com/736x/48/a5/1a/48a51a78e57adb6d55ab2e2fcce0fefb.jpg).

    OdpowiedzUsuń
  18. Zakupiłam prawie miesiąc temu Burda Szycie Krok po kroku ! :) I szczerze polecam osobom, które nigdy wcześniej nie szyły :)) Doskonałe na początek, bo gdy przejrzałam normalne wydanie...z pewnością rzuciłabym w kąt maszynę :)) Pozdrawiam ! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Potwierdziłaś moje przeczucia, że numer będzie dobry dla początkujących :) Powodzenia i połamania igieł!!! :D

      Usuń

Będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad!

Uprzejmie uprzedzam, że wszelkie komentarze wystawiane przez firmy, będące próbą podbicia pozycjonowania swojej strony będą kategorycznie usuwane. Lubię swojego bloga, lubię grzyby, nie lubię pasożytniczych hub!

Facebook

INSTAGRAM

Subscribe