Brązowe maleństwo

23:26

Kolejny maluch. To trzeci Mikrus, który wyszedł spod moich rąk. Poprzednie możecie oglądać TU i TU:)
breloczek-sowa: joanka-z
A ja lecę się "zaszyć", niestety nie szyciowo.

Uściski!
Joanka:)

You Might Also Like

46 komentarze

  1. Fajniutki ten maluch :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. zakochałam się w Mikrusie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Przepiękne maleństwo:) Ile trzeba się namęczyć, aby stworzyć takie cudo wielkości orzeszka. Ma takie urocze maleńkie stópki i dzióbek. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama przyjemność robić takiego malucha:) Sowa nie jest aż tak mała, ma 4-4,5 cm wysokości - orzech trafił mi się duży;D

      Usuń
  4. Rzeczywiście słodki, bardzo mi się podoba:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Maleńkie cudo! Jestem pełna podziwu dla Twojej cierpliwości. Z takimi maleństwami trzeba penie mieć jej bardzo dużo :)
    Pozdrawiam Cię gorąco :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Troszkę cierpliwości trzeba mieć:) Twój Mikrus zawsze pozostanie tak czy siak tym pierwszym:) No i to Ty mi podsunęłaś pomysł, za co jestem szalenie wdzięczna!

      Usuń
  6. Joanka Ty to szyjesz pod lupą bo ja normalnie wysiadam jak widzę te maleństwa tak dokładnie uszyte, normalnie mistrzostwo!

    OdpowiedzUsuń
  7. Jakie maleństwo!! Wielkości orzech włoskiego - podziwiam perfekcyjne wykonanie sówki, jak żywa tylko z 50 razy mniejsza :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Gdyby nie ten orzech to nie uwierzyłabym, że ona taka malutka:D

    OdpowiedzUsuń
  9. Jakie ladne malenstwo ! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. O ja! Naprawdę malusieńka sówka ;)I to jeszcze tak dokładnie wykonana! Chyba masz sokole oko ;) Pozdrawiam! I zapraszam do siebie na Candy http://smakkropki.blogspot.com/2012/05/candy-u-panny-kropki.html

    OdpowiedzUsuń
  11. Cudny, cudny, cudny...

    OdpowiedzUsuń
  12. Jak ja to mówię -GUDZIIII :)

    OdpowiedzUsuń
  13. och i ta maciupeczka meteczka :)och och słodko..podziwiam bo taka dłubanina to poważna sprawa :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Jak zwykle podziwiam te "Drobiazgi", bo praca przy nich musi być iście benedyktyńska.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jest aż tak benedyktyńska jakby się zdawało:) Ja tam lubię takie robótki, są dość relaksujące:)

      Usuń
  15. O żesz ty orzeszku!
    jakie maciupińkie dałaś radę? ale ten fioletowy fajowy.

    OdpowiedzUsuń
  16. Świetne pomysły, zaczynam również "tworzyć" swoją garderobę ;) Zaczynam Cię obserwować ; ) Zaglądnij czasem ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Trzymam kciuki za Twoje postępy:)

      Usuń
  17. Ta sówka jest tak słodka, że mam ochotę jej zrobić takie 'a titititi' i przyczochrać jej łepek. Chyba mi słońce przygrzało ;))

    OdpowiedzUsuń
  18. Doskonała w każdym calu:)
    Ja nie mam kiedy zabrać się za swoje szyjątka:(
    Pozdrawiam:)))

    OdpowiedzUsuń
  19. Dziękuję za Wasze komentarze:) Z tego, co mi napisano nowa właścicieka też jest zadowolona:)
    Sówka ma w rzeczywistości 4-4,5 cm więc nie jest taka maluśka - orzech mi się duży trafił;D

    OdpowiedzUsuń
  20. Sowa co ja pacze! Boska jest!! I jak wykonana... och, ach...

    OdpowiedzUsuń
  21. Śliczny! Taki malutki, że metka wydaje się ogromna! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, to prawda! Muszę pokombinować, aby te metki mniejsze były;)

      Usuń
  22. No szok jak ty to maleństwo szyjesz?A ile to trzeba cierpliwości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tam lubię takie relaksujące robótki;) Chociaż czasem paluchy bolą, bo niewygodnie się takie maleństwo trzyma szyjąc:)

      Usuń
  23. A jam nie do tematu:
    jak mogłabym Ci tego nie pokazać? KLIK :)
    Chociaż chwilka, sowa w poście jest, więc nawet pasuje :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D Dzięki! Takiej wersji sowy to jeszcze nie widziałam;D

      Usuń
  24. Słodkie to maleństwo i niezwykle dokładne wykonanie! Podziwiam i coraz częściej tu zaglądam:) Myślę, że świetny pomysł na prezent. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  25. cudowny maluszek! a jak perfekcyjnie wykonany!

    OdpowiedzUsuń
  26. ojej co za prezyzja ! podziwiam :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja również jestem zachwycona :) Słodkie maleństwo :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Ale masz talent,ja bym nie miała cierpliwości:)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  29. Sowi słodziak, chwyta za serducho:)

    OdpowiedzUsuń
  30. jaki słodziak! :D

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad!

Uprzejmie uprzedzam, że wszelkie komentarze wystawiane przez firmy, będące próbą podbicia pozycjonowania swojej strony będą kategorycznie usuwane. Lubię swojego bloga, lubię grzyby, nie lubię pasożytniczych hub!

Facebook

INSTAGRAM

Subscribe