Spojrzałam dziś w statystyki. Szczęka opadła, gdy wpatrywałam się z niedowierzaniem w liczby. Jednak nie o liczbach chciałam pisać - one tylko ilustrują coś bardzo ważnego.
Od momentu prowadzenia bloga wytworzyła się ogromna grupa stałych bywalców i komentatorów, co mnie ogromnie motywuje do pracy i cieszy:) Z wieloma z Was rozmawiałam, mailowałam, wymieniałam się tworami, doświadczeniami i pomysłami. Niemalże codziennie poznaję twórczość nowych, inspirujących osób, również dzięki Waszej aktywności, a także uczestnictwu w organizowanych rozdawnictwach czy konkursie:)
Dzięki temu wszystkiemu poznałam również Kamilę z Pomarańczowego Okna (aby było śmieszniej okazało się, że mieszkamy od siebie 5 min. drogi na pieszo;P). Kamila poprosiła mnie o zrobienie torby. Postanowiłyśmy spotkać się i razem z Anią Arterią wybrałyśmy się na ploty i spędziłyśmy świetne, babskie popołudnie, przy okazji wymieniając się naszymi skarbami:) W podzięce dostałam od Kamili elegancki zestaw biżuterii:)
Kamila dokładnie sprecyzowała swoje życzenie co do torby: czarna, ekologiczna ze słodką, uśmiechniętą babeczką i różowym lukrowym napisem "fajna ze mnie babeczka":) Dodałam różową podszewkę w groszki – myślę, że idealnie pasuje do tego motywu (cieszę się, że zgodziliście się ze mną w komentarzach pod postem z babeczkową kosmetyczką:) ). Kamila też zareagowała entuzjastycznie na tą myśl:)
A oto i torba:



i zestaw od Kamili. Elegancki i z klasą:) (Trzeba w końcu znaleźć czas na uszycie małej czarnej do kompletu!!!) Dziękuję Ci ślicznie!:)
| Zdjęcie pochodzi z Pomarańczowego Okna Kamili:) |
Jako kolejną fajną babeczkę pragnę zaszeregować również Asię, znanej nam bliżej jako LolaJoo:) Jej życzenie wykonania kolczyków i zawieszki, wzorowanych na tych, które otrzymała ode mnie mama:), spowodowało ogromną wymianę pozytywnie nastrajających i pełnych chichotów maili :)
Ponadto Asia sprawiła mi dodatkową, totalnie zaskakującą niespodziankę! Zawsze chciałam wyruszyć do Krakowa zimą, aby zobaczyć to miasto przykryte śniegiem - takie moje małe marzenie:) Trafiam tam "niestety" tylko wiosną albo latem. Asia zorganizowała mi wycieczkę po jednej z dzielnic Krakowa! Mało tego - dała mi torebkę, nałożyła futrzaną czapę i zagwarantowała mi prywatne sanie i ekstremalnie spędzony czas!:D:D Z resztą zobaczcie sami!:D Niespodzianka powaliła mnie na łopatki:D


Asiu Twoja pomysłowość i tryskająca od Ciebie pozytywna energia nie zna granic!:D
Na koniec Moi Drodzy Czytelnicy chciałabym, abyście wiedzieli, że życzę sobie ogromnie, abym miała możliwość spotkać się kiedyś chociaż z połową Was:)
Dziękuję Wam gorąco, że dajecie tyle zapału i radosnych chwil:)
Ponadto Asia sprawiła mi dodatkową, totalnie zaskakującą niespodziankę! Zawsze chciałam wyruszyć do Krakowa zimą, aby zobaczyć to miasto przykryte śniegiem - takie moje małe marzenie:) Trafiam tam "niestety" tylko wiosną albo latem. Asia zorganizowała mi wycieczkę po jednej z dzielnic Krakowa! Mało tego - dała mi torebkę, nałożyła futrzaną czapę i zagwarantowała mi prywatne sanie i ekstremalnie spędzony czas!:D:D Z resztą zobaczcie sami!:D Niespodzianka powaliła mnie na łopatki:D
Na koniec Moi Drodzy Czytelnicy chciałabym, abyście wiedzieli, że życzę sobie ogromnie, abym miała możliwość spotkać się kiedyś chociaż z połową Was:)
Dziękuję Wam gorąco, że dajecie tyle zapału i radosnych chwil:)
xoxo
Joanka:)
PS 1 - Przepraszam za dyskryminującego mężczyzn posta, ale to nie znaczy, że nie jesteście fajnymi.. hmm.. ciastkami?:D
PS 2 - Tak, mnie też rozczarowała nowa Burda. Ale wiecie co.. ostatnim numerem, który mnie rozczarował na maxa był zeszłoroczny sierpniowy. Teraz żałuję, że go nie kupiłam. Czuję, że i ten marcowy numer musi swoje odleżeć i pewnie za jakiś czas będę go potrzebować:)
PS 1 - Przepraszam za dyskryminującego mężczyzn posta, ale to nie znaczy, że nie jesteście fajnymi.. hmm.. ciastkami?:D
PS 2 - Tak, mnie też rozczarowała nowa Burda. Ale wiecie co.. ostatnim numerem, który mnie rozczarował na maxa był zeszłoroczny sierpniowy. Teraz żałuję, że go nie kupiłam. Czuję, że i ten marcowy numer musi swoje odleżeć i pewnie za jakiś czas będę go potrzebować:)
śliczna torba! bardzo podobają mi się twoje prace a szczególnie te sówkowe :)
OdpowiedzUsuńBo sówkowych jest ciągle więcej niż innych;) Mało tego: powstają kolejne:)
UsuńSiatka jest... o boshhh wykończysz mnie tymi grochami bo ja mam deficyt tego deseniu, ale... czekam na dostawę.. hehe :D
OdpowiedzUsuńPomysł z babeczką i napisem - REWELACJA!!!!!
Ślicznie uszyta cała siatka
LolaJoo - niesamowita jesteś! :D Przezabawne :D
Biżuteria bardzo ładna :)
PS - czekaj aż tu Bartek wskoczy... on też szyciowy i tryskający dobrą energią... już dawno jakiegoś herbatnika powinnaś wymyślić! :D
Nie martw się - ten materiał mi się kończy, więc szybko się nie pojawi;) Za pochlebstwa dziękuję!;)
UsuńHerbatnik jest ciekawym wyzwaniem:D
Szkoda, że ja nie mieszkam od ciebie 5 min na pieszo ;) A torba śliczna, podszewka do niej idealna :D
OdpowiedzUsuńPanowie się nie obrażają ;)
OdpowiedzUsuńSiatka rzeczywiście fajna i ta wesoła babeczka ;-)
Miło poznawać osoby, które zna się z wirtualnego świata, taka sympatyczna więź się potem rodzi :)
Pozdrawiam
Muszę przyznać Ci rację:)
UsuńJestem absolutnie zakochana w mojej babeczce ;) Oczy całego Gdańska były dziś skierowana na tą torbę ;) Jestem bardzo szczęśliwa ,że mogłam Cię poznać musimy niedługo znowu zrobić zlot babeczek ;D Zdjęcia Twojej koleżanki z Krakowa totalnie mnie rozbroiły ;) A w małej czarnej będziesz wyglądac zjawiskowo!!! Dziekuję za taką porcję ciepłej energii ;) Buziaki ;**
OdpowiedzUsuńTeż myslałam, że cały Gdańsk patrzył się na mnie jak wyszłam pierwszy raz z moją sowią tobą:D Cieszę się, że się podoba i jest taka jaką chciałaś! A ja zawsze się polecam!:D Do zobaczenia:)
UsuńPozytywna energia i pewnie to nie dyskryminacja facetów tylko po prostu jest mniej hand mejdowców facetów.Elegansia torba:] I niesamowity pomysł z tym spacerem po Krakowie:]
OdpowiedzUsuńFacetów rękodzielników też jest torchę, tylko raczej realizują się w innych dziedzinach i się tak nie ujawniają:)
UsuńA spacer był fanstatyczny:D Do teraz wywołuje szeroki uśmiech na twarzy:)
Fajne babeczki tworzą fajne rzeczy, proste!:D Torba śliczna.
OdpowiedzUsuńA Panowie to też fajne ciacha ;D
Proste, wiadomo :D:D:D
UsuńTorba jest niemożliwie urocza, słodka, po prostu wspaniała.
OdpowiedzUsuńZazdroszcze takiego spotkania :) To musi byc super przezycie :)
OdpowiedzUsuńTorba z babeczką niesamowita, sama bym taka chciała;)
asiu hihi super niespodzianka :) (Czyżby to był "nasz" park?)
Takie spotaknie musi być niesamowite :) Zazdraszczam pozytywnie.
OdpowiedzUsuńTorebka świetna, sama bym taka chciała ; )
Asiu ale czadowa niespodzianka:D Czyżby to byl "nasz"park? Oj tak zimą jest piękny :)
Super spotkanie, w rewelacyjnym towarzystwie i z jakże cudnymi podarkami. A co do starych numerów Burd czasem mam tak samo, że dopiero jak ktoś coś uszyje, pokaże, to żałuję, że nie kupiłam :) Zamówiłam tydzień temu z archiwum nr 8/2011 :) :)
OdpowiedzUsuńDziękuję:)
UsuńUfff! Cieszę się, że nie tylko ja tak mam:D Też się właśnie zastanawiałam czy nie dokompletować tego numeru:)
Komplecik mój nowy Twojego autorstwa jest super :) No i reszta :) och miło mi :)
OdpowiedzUsuńI bardzo dobrze, że Ci miło - powinna Cię duma rozpierać, bo pomyślunek miałaś po prostu fenomenalny!;D
Usuńtorba jest przesłodka tak jak ta babeczka na niej :)
OdpowiedzUsuńŚwietna torba jestem pod wrażeniem.
OdpowiedzUsuńAAA! Torba jest cudowna, ale ja się już nawet temu nie dziwię, bo wiem, że wszystko co wychodzi spod Twojej ręki :)
OdpowiedzUsuńD.
*takie jest. -> miało być, ale się ucięło :)
UsuńD.
;) Dzięki!
UsuńTwoje prace są niezwykle inspirujące. Podziwiam Twój talent. Sama mam podobne pasje i z podziwem patrzę na Twoje wyroby. Ile ja bym dała, aby mieć więcej czasu na rysiwanie, lepienie itp.
OdpowiedzUsuń3maj się :)
Czas zawsze można jakoś wygospodarować:) Dziękuję za takie miłe słowa. Kiedy ktoś mi pisze, że coś mu się podoba to czuję, że to co robię rzeczywiście ma sens:) A jak się dowiaduję, że inspiruję to już w ogóle !!! :) Widzę, że dopiero zaczynasz, więc tym mocniej trzymam kciuki za Twoje dzieła!:)
UsuńMoże będziesz miała szanse kiedyś je zobaczyć, gdy wreszcie założę i będę konsekwentnie prowadziła bloga
UsuńTobie także dziękuję za miłe słowa :))
Torebka boska! :)
OdpowiedzUsuńJestem oczarowana torbą, dopracowana w każdym centymetrze !!! Co do tematu Burdy. Dzięki temu, ze potrafię przerobić formy, stwierdzam, już jakiś rok czasu, że Burda mnie rozczarowuje. Jeżeli pozwolę się skusić na jakiś numer, to tylko wyprzedażowy za 6 zeta. Pozdrawiam Cię serdecznie :*
OdpowiedzUsuń6zł za Burdę? Gdzie się takie kupuje? :) Wydawało mi się, że minimalna cena za archiwalne numery, to 8zł :)
UsuńJa ostatnio poszedłem do papierniczego po szary papier do wykrojów, a że jest tam praca, to w kartoniku "wszystko po 2 zł" była Burda z maja 2011! Nawet nie przeglądałem co jest tylko w ciemno brałem i warto było, bo jest AŻ JEDEN męski uszytek - koszula :) I takie rzeczy to tylko na podpoznańskiej prowincji :)
UsuńPozdrawiam
W Gdańsku na dworcu jest pan, który sprzedaje gazety - czasem nawet po 5zł!, ale często bez wykrojów itp. - trzeba być uważnym:)
UsuńBartku - No to Ci się udało wyjątkowo! W kolejnym numerze Burdy mają być ponoć "kreacje dla niej i DLA NIEGO";D Ciekawe czy będzie coś więcej jak jeden model;D Chcę coś w końcu i Michałowi uszyć:)
Karolina - Też bym chciała sama się porwać na samoskonstruowanie, ale w sumie brak mi czasu, szkoda mi materiałów (no bo jak nie wyjdzie?) i w rezultacie sięgam po proste rozwiązanie, czyli gotowe wykroje.. Z resztą wiadomo, że często nawet te gotowe dają w kość i czasem trzeba je przerabiać całkowicie;) Czuję, że w tych numerach które mam, zebrałam cały repertuar "podstawowych" form i wiem, że mogłabym zacząć kombinować.. ale to może po magisterce:) Burdę kupuję, bo czasem rzeczywiście można znaleźć jakiś smaczek. Mam też nadzieję, że kolejne kupione numery, które podtykam mamie pod nos może w końcu zaowocują tym, że i ona wróci do szycia... ale to inna bajka:)
Tobe gratuluję serdecznie:)
Torba jest fantastyczna!!! Podzielam Twoje zdanie odnośnie blogowych babeczek (choć nie miałam okazji osobiście z żadną się spotkać, wiem, że jest tu cała masa przesympatycznych, ciepłych i pogodnych osóbek..). Pozdrawiam ciepło i życzę spełnienia wypowiedzianego życzenia :)
OdpowiedzUsuńDziękuję i wzajemnie:)
UsuńO matko jakie cudowności! I torba, i to co piszesz o Waszym spotkaniu, i genialny pomysł Asi ;]
OdpowiedzUsuńTorba superaśna aż sama taką bym chciała:)
OdpowiedzUsuńNo i miałyście milutkie spotkanko, wrazenia napewno niesamowite:)
Asia niespodzianka bombowa! Czyżby to był "nasz" park?
Aaaaaaaaaaaaaaa! Jaka cudna torba! :D
OdpowiedzUsuńwitaj:)
OdpowiedzUsuńNa blogu jestem od niedawna ale jakoś od pierwszych dni mojej przygody z blogowaniem Twój blog "wpadł w moje ręce", a raczej oczy;) i śledzę każde Twoje poczynania;) i bardzo miło tu spędzam czas:):)
Pozdrawiam niebiesko i nie wiem czy już nie zapraszałam na moje Canydy:)
Bardzo mi miło i się cieszę:)
UsuńTorebeczka cudnie się prezentuje. A takie spotkanie to fajna rzecz...my na kursie szycia też lubimy sobie poplotkować;)
OdpowiedzUsuńOj przy robotkownaniu się najlepiej plotkuje!:D Pamiętam jak na zajęciach z tkaniny siedzieliśmy grupą w kole i tkaliśmy to aż huczało od rozmów:D A za pochwałę dziękuję:)
UsuńŚwietna torba :) muszę się nauczyć szyć takie z podszewkami bo wyglądają o niebo lepiej :D
OdpowiedzUsuńDziękuję:) Warto kombinować z podszewkami:) Poza walorem kolorystycznym sprawdzają się również w ten sposób, że maskują wszelkie przeszycia na wierzchniej stronie, co w przypadku aplikacji jest istotne:)
Usuńtorba ciasteczzkowa (czytaj: rewelacyjna) i ten napis :)
OdpowiedzUsuńpozazdrościc tylko właścicielce, pozdrawiam
Super! :D Ale muszę przyznać szczerze, że najbardziej rozłożył mnie pomysł z wycinanką - bardzo nieszablonowy:D
OdpowiedzUsuńPodpisuję się obiema rękami i nogami - nieszablonowy:D
UsuńŚwietna torba, pomysłowa, dowcipna i ładna, a do tego perfekcyjnie wykonana:-) Te czarne kolczyki tez mi się bardzo podobają - takie retro i zgadzam się, muszą "chodzić" w towarzystwie małej czarnej:-)
OdpowiedzUsuńDziękuję!:D Co do kolczyków - moje gały wiedziały co brały:D Też mi się ogromnie podobają:) A za kieckę się chyba szybko nie wezmę - w kolejce czekają inne sukienki:)
UsuńSuper pościk:)
OdpowiedzUsuńBardzo mi się podoba torebka.
Zapraszam do mnie:http://moj-maly-ale-duzy-swiat.blogspot.com/
Nieee no torba jest zawodowa !!! Straasznie fajna, naprawdę gratuluję pomysłu ;)
OdpowiedzUsuńPomysł był Kamili;) Ja tylko posłusznie wykonałam:)
UsuńJestem pewna, ze i z Ciebie jest swietna babeczka ;) A pomysl z wycieczka po Krakowie jest rzeczywiscie rewelacyjny!!!
OdpowiedzUsuń;D Mam taką nadzieję, choć potrafię być też wredną zołzą;D Tak pomysł jest po prostu świetny!:D Najlepsze jest to, że Asia zaskoczyła mnie nim totalnie!:D
Usuńświat blogerek obfituje w niewiarygodne znajomości trzeba przyznać:) Moje drugie życie;) zapraszam do mnie: http://life-is-too-important.blogspot.com/
OdpowiedzUsuńWszystkim ślicznie dziękuję zawszyskie miłe słowa - zarówno te pod adresem Asi i Kamili, jak i moim:)
OdpowiedzUsuńO matko, jaka fajna babeczka!
OdpowiedzUsuńTorba jest rewelacyjna, można tylko zazdrościć właścicielce :) Ehh... szkoda, że w mojej okolicy nie mieszka żadna znajoma blogerka ani znajomy bloger :(
OdpowiedzUsuńByć się pewnie zdziwiła ilu jest ich dookoła Ciebie:)
UsuńDo tej pory jakoś nie spotkałam nikogo z Warszawy ani okolic, większość jest z zupełnie innej strony Polski (albo nawet w Polsce nie mieszkają).
UsuńRewelacyjna torba!!
OdpowiedzUsuńDziękuję :)
UsuńTen internetowy świat wciaga i wyzwala pozytywną energię, dzięki za poznanie super ludzi i Waszych prac.Niejednego można się nauczyć:)
OdpowiedzUsuńTorebeczka-babeczka wspaniała:)
dorcia
ps, zgadzam sie z ByCH...znajome blogerki jakoś w stolicy nie obrodziły;(
Oj obrodziły, obrodziły - tylko nie chodzą z napisem na czole "jestem bloggerką, szyję/maluję/fotografuję" albo nie trąbią na lewo i pawo "jestem z Warszawy";) Ale z drugiej strony - to jesteście już dwie - Ty i Charczerka - akurat na ploty:D
Usuńpiękna ta babeczka na torbie :D
OdpowiedzUsuńw ten smętny dzień sprawiła że uśmiech pojawił się na mojej twarzy
:D
dzięki