Folkowo, kolorowo!

19:25

   

Mam sporo marzeń. Jednym z nich jest to, aby nasza przyszła kanapa w naszym przyszłym salonie w przyszłym domu była cała zawalona kolorowymi folkowymi poduchami:D Na szczęście ilość asortymentu inspirowanego folkiem i liczba sklepów internetowych, żerujących na ludziach mających bzika na punkcie ludowych dodatków, ciągle rośnie. Ceny niekiedy są nawet przystępne, a i poduszek też jest sporo. Jednak o ile człowiek jest szczęśliwszy, kiedy zamiast kupić - zrobi coś sam:)

Chcąc powolutku wprowadzać swój plan w życie weekend spędziłam na szyciu i wyszywaniu dwóch poszewek z grubej bawełny w kolorze ultramaryny. Początkowo miałam ambitne założenie, że aplikacje - zarówno matrioszkę, jak i łowickie kwiaty, wykonam z resztek tkanin podklejonych flizeliną. Wielce szczęśliwa, że udało mi się wyszperać i uzbierać tak dużo kolorowych szmatek i, że udało mi się dopasować fantastyczne zestawienia barwne… zabawa legła w gruzach.  Powód był prozaiczny: drobne elementy, nawet podklejone, zaczęły się potwornie siepać, więc o ręcznym obszywaniu nie było mowy; o maszynowym to już w ogóle. Pokornie sięgnęłam więc po filc  - materiał o tyle wdzięczny, że się nie strzępi, a soczystość kolorów z nawiązką dodaje zadowolenia z efektu:) Materiału użyłam tylko w matrioszce - możecie go pamiętać z tej spódnicy.
Do moich dwóch poduszek na pewno dołączą kolejne w innych kolorach (choć na jeszcze jedną niebieską zostało materiału). Będzie ich tyle, że będę siedzieć, jak sułtan i czekać na pretekst do wszczęcia wojny na poduchy:D


Jakby tego było mało to jest też wystawa poświęcona folkowym inspiracjom! Każdego, kto lubi takie klimaty i jest lub będzie w najbliższych dniach w Gdańsku pędem odsyłam na wystawę „Etnoinspiracje” w Spichlerzu Opackim (do 6 listopada!). Sala jest mała, ale ilość prac i pomysłów, jakie niosą, jest po prostu obłędna i ogromnie inspirująca! (vide: moje poduchy:P) Popatrzcie tylko na kilka przykładów i uśmiechnijcie się razem ze mną:)

Trzymacje się i niech Wam będzie kolorowo!
Asia

  

  I kreacje Joanny Klimas, które mnie po prostu rozwaliły... Wśród nich ta sukienka:

 
 źródła zdjęć: chrum.com, designattack.pl, proteindesign.pl 

You Might Also Like

21 komentarze

  1. Kocham :) te poduszki! A filc uwielbiam za jego właściwości! :) Swoją drogą też mam kolorowe, kwiatowe poduchy do pokazania (co ciekawe bardzo podobny jest powód ich uszycia - w mieszkaniu w końcu pojawiła się długo wyczekiwana sofa :)) - nie są natomiast tak ambitne, bo cały efekt opiera się o fajne wzór materiału.

    Pozdrowienia! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczne! Mam tylko pytanie jak z praniem? Chyba trudno będzie z filcem...

    OdpowiedzUsuń
  3. Poduchy wyszły Ci rewelacyjnie! Są piękne-kolor i wyszyte motywy powalają :) Też uwielbiam folklor i ostatnio bardzo podobają mi się wyszywane klosze z IKEi, a takze poduszki, chociaż ceny nie są zachęcające ;) Myślę, jednak, ze satysfakcja jest o wiele większa jeśli się zrobi coś samemu...

    OdpowiedzUsuń
  4. Milusie podusie, ta z motywem kwiatowym najbardziej przypadła mi do gustu. Ostatnio dorwałam całą pakę serwetek z motywem folklorystycznym i planuje jakiś docoupage:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne poduszki (kolor!!!) i świetne aplikacje. Dziś przechodziłam przez park Oliwski, niestety nie wiedziałam nic o tej inspirującej wystawie. Uwielbiam motywy ludowe i folkowe! czuję się kaszubem (może mam nawet czarne podniebienie?).

    OdpowiedzUsuń
  6. Asiuuuuu, ale zazdroszczę Ci tych poduszek! Uwielbiam motywy ludowe, niestety, mój Towarzysz nie podziela zakochania w folkowych klimatach i ograniczam się do drobnych akcentów albo wyciągania go na wyprawy do skansenów :) To co tu zrobiłaś, to mistrzostwo świata! Ciekawa tylko jestem, jak będzie z praniem tych pięknych poszewek i jak zachowa się filc... Daj znać :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nawet nie wiecie, jak mi się gęba cieszy, jak patrzę na te poduchy! Cieszę się, że i Wam się podobają - to motywuje do działania!

    Double N i Asia-majstruje - Szczerze mówiąc nie zastanawiałam się nad tym (gdzie podziała się zasadza "sto razy myśl, raz rób"?). Myślę, że chłodna woda i pranie ręczne będzie dobrą opcją. Znając moje szczęście pewnie wkrótce zaleję poduchy herbatą albo uświnię czekoladą. Do prania dojdzie pewnie szybciej niż bym podejrzewała - zobaczę co się da zrobić i dam znać ;)
    Monika Magdalena - taaaaak serwetki... też mam ich ogromną ilość, głównie z łowickimi wycinankami, ale nie mogę się za nie zabrać:) Powodzenia w boju:)
    brummig - A wstydź się! W gardło nie zaglądam, ale jak czujesz się Kaszubem to powinnaś wstąpić do Spichlerza, choćby po to by zobaczyć kaszubskie gofrownice:D

    OdpowiedzUsuń
  8. Cudowne, wspaniałe i niesamowite! Przyłączam się do klubu wielbicieli poduszek różnej maści!

    OdpowiedzUsuń
  9. Cudowne folkowe poduchy!!! Jestem Z-A-CH-W-Y-C-O-N-A!:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Cud, miód i ludowe orzeszki!!! Bardzo mi się podobają, mogę się gapić na każdy element i wzdychać do każdego zdjęcia Twoich poduch. A matrioszka wyszła Ci zawodowa.

    OdpowiedzUsuń
  11. Anonimowy24/10/11

    Rety, niewiarygodne ile w tobie drzemie cierpliwości, pracowitości i chęci! Aż człowiekowi się lepiej na duchu robi :) Cudne!

    Zwykły Człowiek

    OdpowiedzUsuń
  12. Matrioszka jest taka rozkoszna:) I ile precyzji w wycinaniu filcowych kwiatków. Normalnie zakochałam się w Twoich poduszkach:) A na wystawę mam akurat zamiar się wybrać.

    OdpowiedzUsuń
  13. Dziękuję:)

    mForm wybierz się, wybierz! Zapraszam też gorąco na konferencję (wstęp darmowy) towarzyszącą wystawie, która odbędzie się 5.11 (sobota).

    http://muzeum.narodowe.gda.pl/mod.php?dz=41&ss&pg=1485

    Będę na bank! :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Matrioszka ma cudny make-up!

    OdpowiedzUsuń
  15. Oszałamiające i wykonane z taką dbałością o szczegóły

    OdpowiedzUsuń
  16. Piękne poduchy! A może przyłączysz się do akcji szycia poduszek dla dzieci ze szpitala onkologicznego w Gdańsku? Więcej info dziś wieczorem na moim blogu http://longredthread.wordpress.com/
    Serdecznie zapraszam!!!

    OdpowiedzUsuń
  17. o boze boze... to jest cudowne! ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. longredthread - Tak! chętnie wezmę udział, bo cel szczytny, a onkologia smutna. Wystarczy przecież mały gest, żeby uszczęśliwić te dzieciaczki. Aż wstyd,że tyle materiałów piętrzy się bez celu, skoro można komuś rozświetlić buzię:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Matko jakie cudne te Twoje poduchy! Coś przepięknego. Mieć taką poduchę w salonie to zaszczyt :) Aż mam ochotę uszyć sobie nowe poszewki :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Piękne są! I do tego pięknie wykonane. Kipią kolorami!

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad!

Uprzejmie uprzedzam, że wszelkie komentarze wystawiane przez firmy, będące próbą podbicia pozycjonowania swojej strony będą kategorycznie usuwane. Lubię swojego bloga, lubię grzyby, nie lubię pasożytniczych hub!

Facebook

INSTAGRAM

Subscribe