poniedziałek, 11 lipca 2011

Co zrobić z męską koszulą?

 
Można wyrzucić. Tylko po co skoro można pokombinować? Z koszuli można zorbić dużo rzeczy: sukienkę czy poszewkę na poduszkę:) Ja stare koszule mężczyzn z mego domu (lub koszule kupione na ten cel w sh ze względu na materiał) przerabiam na bluzki dla siebie :D Ograniczyć nas mogą tylko ramy wyobraźni i często ilość guzików – bo po co kupować, skoro są „w zestawie”? :)
 wg wykroju z Burdy 4/2007

Ta jest z koszuli lnianej. Koszula miała pierwotnie kolor słomiano-musztardowo-beznadziejny, więc wymagała farbowania:)  Gniecie się oczywiście cholernie, ale uwielbiam ją!

 

W kolejce czeka jeszcze jedna koszula z grubej, ciepłej bawełny - na szczęście XL po wujku, więc może uda się zrealizować mój pomysł na spódnicę - dla odmiany :D


Zdjęcia plenerowe niestety nie wchodzą obecnie w grę. Jak jest pogoda - to jest praca, jak nie ma pracy to mie na też pogody, jak jest pogoda to nie ma fotografa, jak luby fotograf jest to nie ma czasu ;) W efekcie wszystkie warunki udanej sesji plenerowej nie zostają spełnione ;)
W związku z tym wrzucam stare zdjęcia z Hiszpanii (niemal sprzed roku!?) w której jedna w bluzek prezentuje się w akcji;)  Dawne czasy, kiedy miałam rude włosy... Miłego oglądania:)

  
 
Zdjęcia: Agata - dziękuję! :*

19 komentarzy :

  1. Najbardziej przypadła mi do gustu ostatnia bluzka:) Nie mogę się zatem doczekać aż ja zamieszkam z H., będzie tyyyle koszul do podkradania ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. O ile ciekawiej prezentują się koszule w damskim wydaniu:) Najbardziej podoba mi się ta fioletowa.

    OdpowiedzUsuń
  3. Męskie koszule rządzą! Ja mam z nich poszewki na "jaśki" :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jesteś niesamowicie kreatywną osobą, pierwsza bluzka mnie najbardziej urzekła, piękna.

    OdpowiedzUsuń
  5. podziwiam Cię jeszcze bardziej!
    to jest niesamowite! piękne i cudowne...
    szkoda, że jestem takie beztalencie :(
    chce takie koszule!!!

    ze wzgledu na biust w żadne sklepowe sie nie zapinam!
    aaah

    OdpowiedzUsuń
  6. Dziekuję wszystkim za miłe słowa:)

    SlomianyOgien - biedny H.:D
    mForm - z drugiej strony: co byśmy zrobiły gbydy nie te męskie koszule?:D Fioletowa jest zdecydowanie najwygodniejsza:)
    Astrid - tak! Dobra koszula nie jest zła i jest dobra na wszystko!:)
    Martynella, Anna - dziękuję:)
    zainspirowana - co do wielkości biustu - to też ma swoje dobre strony:D Mam pomysł na tutoriala, by pokazać, jak w prosty sposób można zrobić bluzkę z męskiej koszuli. Może udałoby Ci się kupić jakąś szerszą koszulę męską i przerobić:) To nie byłoby trudne nawet dla "beztalenicia" - wystarczą chęci:D

    OdpowiedzUsuń
  7. Czytam Twojego bloga od paru dni,nie moge wyjsc z podziwu,masz wspaniałe pomysly.Zazdraszczam :-D

    OdpowiedzUsuń
  8. Anonimie Bardzo mi miło i dziękuję:) Rozgość się!:) Nawet nie wiesz jakiego pozytywnego i mobilizującego dają mi kopa takie słowa!

    OdpowiedzUsuń
  9. Oj ja brzydka zapomnialam sie podpisac w komentarzu powyżej.Bardzo podobają mi sie te bluzki,sama bym je nosila,zazdraszczam ale jednoczesnie wiem ile pracy trzeba wlozyc w to by wszystko wyszło jak zaplanowalismy.katrina.

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam 4 panów w domu więc troche koszul by się uzbierało, ale jak szyć, masz jakieś wykroje i rady?
    chylę czoła: pomysł doskonały i wykonanie super:)
    dorcia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dorciu, dwie pierwsze bluzki uszyłam posiłkując się wykrojami z Burdy (druga wg wykroju góry sukienki z Burdy 2/2011). Trzecią Kroiłam "na oko", odrysowując od innej bluzki:) Zrobiłam ją tylko trochę szerszą, aby dobrze się marszczyła:) Kurcze, ja mam w domu też 4 panów a koszul na zbyciu po nich nie ma;)

      Usuń
  11. do gustu przypadła mi szczególnie ta czerwona. świetna!

    OdpowiedzUsuń
  12. Kobieto! zainspirowałaś mnie ;) jestem na razie tylko artystką, a będę krawcową... niech tylko zaczną się wakacje ;>

    OdpowiedzUsuń
  13. włamie się do domu kolegi i wykradne mukoszule,nieczego sie nie spodziewa ;) gonia;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ze ja wcześniej tu nie zajrzałam. Tyle mężowskich koszul poszło do wora. Ile ja bym poszyła sukienuś. Gratulacje. Zapraszam do siebie kobietaszyje.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  15. Kiedyś z rękawów męskiej lnianej koszuli uszyłam spódnicę ;-)Ale to było X rozmiarów temu ;-)
    Śliczne przeróbki, najbardziej podoba mi się trzecia, i pierwsza- bo Kolor ;-)

    OdpowiedzUsuń
  16. czerwona jest przecudowna, podziwiam:)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad :)