Zachcianki Joanki

00:33

    
Chyba każdy z nas idąc ulicą nie raz odrócił się za jakimś ciuchem... bo ciekawie na kimś leży, bo ma nietypowy kolor, intrygujący krój, fason albo wzór... Ja mam wrażenie, że gapię się na mijanych ludzi zbyt często... No ale to właśnie te, często "mijane", kreacje stanowią największe źródło inspiracji, notowanych pośpiesznie w kalendarzu lub zeszycie, znanym chyba tylko mi szyfrem.
To był bodajże luty. Starając się o uczestnictwo w kursie projektowania odzieży, prowadzonym przez ASP i LPP, wylądowałam na wykładzie dotyczącym produkcji odzieży komercyjnej. Niby fajnie, niby ciekawie, ale tym co najbardziej mnie zafrasowało była oczywiście bluzka (a może góra sukienki?) jednej z wykładowczyń. Granatowa, asymetryczna - pół bezrękawnik, pół z rękawkiem. W końcu znalazłam i materiał (jakiś golf z sh, z wiskozy) i czas, aby zmaterializować noszoną we mnie zachciankę:) Uszytą w końcu bluzkę prezentuję w zestawie ze spódnicą, na którą materiał pozyskałam z tego fartucha. Miałam nadzieję, że szerokość fartucha pozwoli na to, że będzie bardziej rozłożysta, ale ilość materiału niestety okazała się za mała. Wyszła taka sobie, prosta, z kilkoma zakładkami, z tyłu zapinana na zamek - ale materiał nadrabia wszystko! :D

 
bluzka: joanka-z  - dzianina wiskozowa
spódnica: joanka-z - 100% bawełna

You Might Also Like

3 komentarze

  1. Przyznaję, że jest coś intrygującego w tej bluzce;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetnie wyszła to bluzeczka,spódnica też.
    Spodobały mi się bardzo Twoje sowy.Ja też mam jedną na swoim koncie-to pierwsza praca na moim blogu.Kurs robienia bransoletki -WYKORZYSTAM:)
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Anonimowy3/7/12

    bluzka...Boska,ale ta spódnica do mnie nie przemawia choć i tak jest śliczna! Gosiunia ;) posdro ;)

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi miło, jeśli zostawisz po sobie jakiś ślad!

Uprzejmie uprzedzam, że wszelkie komentarze wystawiane przez firmy, będące próbą podbicia pozycjonowania swojej strony będą kategorycznie usuwane. Lubię swojego bloga, lubię grzyby, nie lubię pasożytniczych hub!

Facebook

INSTAGRAM

Subscribe